DIY- zrób to sam

Kalendarz adwentowy. DIY.

W moim domu pierwszy znak zbliżających się świąt Bożego Narodzenia pojawia się 1 grudnia. Jest nim kalendarz adwentowy, który bardzo umila ten czas radosnego oczekiwania. Wyznacza rytm przygotowań świątecznych. Pozwala stopniowo budować w domu świąteczną atmosferę. Sprawia, że im więcej pustych okienek, woreczków, pudełeczek, tym większy uśmiech na moich ustach i radość w sercu. Bo kto powiedział, że kalendarze adwentowe są tylko dla dzieci? Ja uważam, że przyda się on całej rodzinie i powinien wisieć w najbardziej widocznym miejscu, żeby każdy z domowników mógł czuć magię zbliżających się świąt. Zobacz mój pomysł na kalendarz adwentowy.

Idea kalendarza adwentowego znana jest już od XIX wieku, a za jego pomysłodawców uważa się niemieckich luteranów. Jego funkcją od początku było odliczanie czasu pozostałego do Bożego Narodzenia i tak jest do dziś. Okres czterech niedziel przed Bożym Narodzeniem nazywany jest adwentem i stąd właśnie wzięła się nazwa dla kalendarza, który okres ten ma uprzyjemnić. Dzisiaj najczęściej kojarzony jest z papierowymi okienkami, za którymi kryją się czekoladki, choć z tej formy cieszą się najbardziej dzieci. Nawet historia powstania kalendarza z czekoladkami wspomina o chłopcu, który nie mogąc się doczekać świąt ciągle męczył mamę pytaniami typu „czy to już dziś?”. Pomysłowa mama narysowała na pudełku 24 cyfry,a do środka wkładając podłużne biszkopty, nakazała chłopcu skreślać cyferki i codziennie zjadać po jednym biszkopcie. Chłopak, gdy dorósł rozpoczął produkcję znanych dziś wszystkim kalendarzom adwentowym z czekoladkami. I choć uważam, że kupno takiego kalendarza dla dzieci jest dobrym pomysłem, to jednak istnieje dużo więcej możliwości odliczania dni do świąt, które mogą jeszcze bardziej uprzyjemnić ten radosny czas oczekiwania i przygotować całą rodzinę do świąt Bożego Narodzenia. Mam na myśli wykonanie własnego kalendarza adwentowego z zawartością, która najbardziej podpasuje naszej rodzinie.

JAK WYKONAĆ KALENDARZ ADWENTOWY?

Jeśli spodobał Ci się mój kalendarz to zerknij czego potrzebujesz, aby go przygotować.

KROK 1. DESKA

Jako podstawę tego kalendarza użyłam deski z rozbiórki naszej boazerii. Jednak każda inna deska, bądź płyta będzie odpowiednia. Myślę, że śmiało można użyć nawet grubszego kartonu, jeśli nie planujecie ciężkiej zawartości woreczków, a akurat żadna deska pod ręką się nie znajduje. Minimalna długość takiej deski to ok. 50 cm. Moja ma długość 52 cm i już spinacze są dość ciasno poprzyklejane, więc sama zdecyduj, jakie odstępy chcesz mieć i taką dobierz deskę.

KROK 2. MALOWANIE DESKI

Ja pomalowałam swoją deskę (oczywiście po przetarciu papierem ściernym) białą farbą do drewna i metalu, bo akurat taką miałam w domu. Jednak możesz pomalować czym chcesz. Myślę, że ładnie będzie wyglądała deska w naturalnym kolorze, jedynie pomalowana lakierem, bądź przetarta olejem do drewna.

KROK 3. PRZYKLEJANIE MINI SPINACZY KLEJEM NA GORĄCO

Do przyklejenia mini spinaczy najprościej jest wykorzystać pistolet z klejem na gorąco. Jest to szybka praca, bo klej taki wysycha bardzo szybko. Wystarczy jedynie przytrzymać kilka sekund. Jeśli nie masz jeszcze pistoletu do kleju na gorąco, a lubisz od czasu do czasu wykonać coś sama, to gorąco polecam zakupić, bo przyda Ci się z pewnością nie raz, do wielu projektów. Najprostszy kupisz już za ok.15 zł. Jednak pamiętaj, że im większa jego moc, tym lepiej. Ja swój kupiłam za ok. 30 zł. Spinacze mini zamówiłam na Allegro.

KROK 4. DOKLEJANIE OZDÓB (opcjonalnie)

Chcąc upiększyć moją „deskę” dokleiłam jeszcze małe ozdoby drewniane, w świątecznych kształtach, które także zakupiłam na Allegro, także pomalowałam farbą na biało oraz także przykleiłam klejem na gorąco. Oczywiście ozdoby mogą być przeróżne, lub też nie musi ich być wcale.

KROK 5. SZYCIE WORECZKÓW

Woreczki można kupić lub też uszyć samodzielnie. Ja skorzystałam z tej drugiej opcji. Uszyłam dwa rodzaje woreczków, z worka jutowego oraz z bawełnianej tkaniny w świąteczny wzór. Moje woreczki mają ok. 3 cm szerokości i 5 cm długości. Schemat wykroju materiału poniżej.

Wycięty według schematu kawałek materiału składamy na pół, wzorem do siebie. Czyli tzw. „lewą” – brzydszą stroną materiału na zewnątrz. I przeszywamy po obu stronach. Następnie wywijamy 0,5 cm od góry i przeszywamy tak, aby zostało miejsce na sznurek.  [Aby sobie uprościć szycie woreczków można po prostu igłą przeciągnąć sznurek w górnej części materiału, mniej więcej 0,5 cm od góry. Tak jak to zrobiłam przy woreczkach jutowych, które były ciężkie do szycia, więc postanowiłam sobie uprościć.

Mój kalendarz zdradza troszkę, że jeśli chodzi o kolory ozdób bożonarodzeniowych, to jestem tradycjonalistką. Zwykle wybieram czerwień, biel i złoto, które w połączeniu z zielenią choinki i gałązek świerkowych zawsze wyglądają dobrze. Wiem, że są to najpopularniejsze zestawienia, ale jakoś mi to nie przeszkadza i póki co, czerwień na mojej choince i w domu być musi. Może kiedyś mi przejdzie, bo wiadomo, że gust się zmienia z czasem, ale dziś pozostaje wierna biało-czerwonym ozdobom, zwłaszcza w roku obchodzenia setnej rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę 😉 Jako dodatki do dekoracji świątecznych lubię wykorzystywać naturalne materiały i produkty, takie jak szyszki, słoma, suszone owoce, laski cynamonu, drewno, sznurek i worek jutowy, co będzie widoczne w innych ozdobach świątecznych, jakie przygotuję niebawem.

KROK 6. ZAWIESZENIE KALENDARZA i UZUPEŁNIENIE WORECZKÓW

Mój kalendarz zawisł na sznurku jutowym. Zwyczajnie oplotłam nim deskę i zawiązałam na supełki. Trudniejszą kwestią zdecydowanie jest zapełnienie woreczków…

CO WŁOŻYĆ DO KALENDARZA ADWENTOWEGO?

Tu wariantów może być wiele. Najprostszym rozwiązaniem jest kupno cukierków, bądź innych słodkości. Sama korzystałam z tego pomysłu rok temu. Zakupiłam kilka rodzajów cukierków i po sprawie. Jednak nie jest to jedyna możliwa opcja. O innych inspiracjach na zapełnienie adwentowych kalendarzy napisałam TU.  Zajrzyj i dobierz odpowiedni dla Ciebie i Twojej rodziny wkład kalendarza, który przecież ma służyć Wam, aby móc lepiej przygotować się do świąt. Aby znaleźć czas na wspólną radość, upieczenie pierniczków, ale też i wyciszenie, chwilę na zatrzymanie się w tym codziennym pędzie. Nasycenie się tym magicznym czasem, bo jest tylko jeden taki miesiąc w roku! Spraw, aby za sprawą kalendarza adwentowego święta nie trwały tylko 3 dni, a cały miesiąc! 😉

Ps. Mój kalendarz nie ma wypisanych liczb, bo odliczanie czasu do świąt polega na odczepianiu kolejno woreczków (co widać na zdjęciach). Ile worków – tyle czasu do Bożego Narodzenia. 


O tym co włożyć do kalendarza adwentowego znajdziesz w moim wpisie w linku poniżej:

http://domowaodnowa.pl/diy-zrob-to-sam/co-wlozyc-do-kalendarza-adwentowego-9-najlepszych-pomyslow/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.